Zasady montażu listw przypodłogowych

Listwy przypodłogowe maskują nieestetyczną szczelinę pomiędzy podłogą a ścianą, chronią tę ostatnią przed uszkodzeniami mechanicznymi (np. przy odkurzaniu), mogą skrywać biegnące pod nimi kable, jak również stanowią stylowe wykończenie wystroju wnętrza. Aby jednak należycie spełniały wszystkie te zadania, muszą być prawidłowo zamontowane. O czym więc trzeba koniecznie trzeba pamiętać?

 

Istnieje co najmniej kilka sposobów montażu listew przypodłogowych. Można je przytwierdzić do ściany przy użyciu m.in.: kleju lub silikonu, wkrętów lub kołków rozporowych albo specjalnych klamer bądź klipsów. Niezależnie jednak od tego, którą metodę wybierzemy, kluczowe jest uprzednie docięcie listew na pożądaną długość, wyliczoną na podstawie dokonanych uprzednio pomiarów.

Docinanie

W zależności od miejsca, w którym mają się spotkać dwie sąsiadujące ze sobą listwy, należy przepiłować je pod kątem prostym albo pod kątem wynoszącym 45 stopni. Ta druga wartość obowiązuje w przypadku narożników, a w jej uzyskaniu bardzo pomoże nam zastosowanie skrzynki uciosowej. Jeśli natomiast dysponujemy specjalnymi słupkami przeznaczonymi do zakańczania listew przy załamaniach ścian, kąt docięcia to również 90 stopni. Dopasowując długość, należy zaś uwzględnić dodatkowe 2-3 mm na element narożny.

Przed montażem

Przycięte listwy zawsze warto przyłożyć do ściany i sprawdzić, czy nie trzeba nanieść ewentualnych poprawek. Jak radzi specjalista ze sklepu Kraina Barw, przed przystąpieniem do montażu należy się też upewnić, czy mający się znaleźć pod listwą fragment ściany jest właściwie przygotowany na jej przyjęcie. Ma to znaczenie przede wszystkim wówczas, gdy chcemy listwy przykleić, a nie zamocować je na klipsach bądź kołkach.

Jak sprawdzić, czy wszystko jest w porządku? Wystarczy naciąć ścianę i nałożyć w tym miejscu trochę kleju na gorąco, następnie docisnąć listwę, a po kolejnych 2 minutach ją oderwać. Jeśli odejdzie wraz z tynkiem, możemy działać dalej. Jeśli zejdzie zaś tylko sama farba, mogłoby to oznaczać, że wkrótce wraz z nią odpadną również listwy. W tej sytuacji należy usunąć warstwę farby na wysokości listew, przetrzeć ścianę papierem ściernym i zagruntować ją, a dopiero potem zabrać się do klejenia – klej nakładając jednak już na listwę, którą potem dociskamy do ściany. Oprócz kleju montażowego warto użyć dodatkowo też wspomnianego kleju na gorąco.

Kołki i klipsy

Stabilniejszym, choć wymagającym większych nakładów czasowo-finansowych rozwiązaniem jest zastosowanie wkrętów lub kołków, które należy rozmieścić co mniej więcej 50 cm (gęściej w przypadku ścian dość nierównych). Aby otwory w ścianie i listwach idealnie się pokrywały, można przyłożyć listwę do ściany i zacząć wiercenie w wybranym miejscu, przerywając je, kiedy wiertło dotknie ściany. Pozostawi ono na niej ślad, wyznaczający miejsce wiercenia po odłożeniu listwy. Potem wystarczy już tylko przykręcić całość.

Wygodnym wyjściem jest mocowanie listew przypodłogowych z użyciem klipsów. Odległości między nimi również powinny wynosić 40-50 cm. Do wyboru mamy zasadniczo klamry:

  • plastikowe – listwy w ich przypadku zakłada się od góry, a następnie dociska do podłogi;
  • metalowe – tutaj listwy ustawia się na wysokości klamer i dociska prostopadle do ściany.

W systemie klipsowym ewentualny demontaż listew, np. do malowania ścian czy przeprowadzenia zmian w biegnącym pod spodem okablowaniu, jest znacznie mniej kłopotliwy niż w przypadku klejenia, które z kolei jest opcją mniej kosztowną i łatwiejszą w realizacji nawet przez osoby niemające większego doświadczenia.

Regulamin korzystania z serwisu